Content
- Scamerskie posty z Buddą – Spis treści
- Czy od najmu mieszkań dla pracowników można odliczyć VAT? Jest odpowiedź fiskusa
- Dlaczego e-book, a nie zwykły los? Chodzi o VAT
- Budda „gwarantuje zysk 1 mln złotych”. Tym razem to nie loteria, a pieniądze można tylko stracić
- Futurolożka o sztucznej inteligencji: powstaje nowy gatunek, przełomowe zmiany dopiero przed nami
- Fala oszustw na Buddę. Można stracić wszystko
Chodzi o przekazywanie pod pozorem pożyczek, pieniędzy pomiędzy kontami należącymi do osób objętych postępowaniem, celem ukrycia rzeczywistego pochodzenia tych środków i przekazywania ich poza granice kraju. Łączna suma pieniędzy znajdujących się w obrocie to ponad 126 milionów złotych. — Czechy, jako miejsce siedziby działalności, dają niejednokrotnie duże oszczędności podatkowe. Co prawda zmiany wprowadzone w tym państwie od początku 2024 r. Nieco zmniejszyły jego fiskalną atrakcyjność, jednak nie spodziewam się wygaszenia tego trendu – komentuje Radosław Kowalski, doradca podatkowy prowadzący własną kancelarię podatkową.
Scamerskie posty z Buddą – Spis treści
W innym naszym tekście radzimy, co zrobić, kiedy kliknąłeś podejrzany link. Autorzy oszustw w sieci w wielu przypadkach wykorzystują wizerunek znanych osób. Jak opisywaliśmy na naszych łamach, w ostatnich tygodniach na portalu X powróciły reklamy promujące oszustwo „na inwestycje”. Do tego celu na podstawionych stronach pojawiły się „wywiady” z osobami publicznymi, jak z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk czy marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Zarzuty, jakie stawiane są Buddzie, to między innymi organizacja nielegalnych loterii, wyłudzanie VAT-u i pranie brudnych pieniędzy. Pojawiły się też podejrzenia, że sprawa powiązana jest z międzynarodowym śledztwem, nad którym pracują niemieckie służby.
Czy od najmu mieszkań dla pracowników można odliczyć VAT? Jest odpowiedź fiskusa
Gdy polski fiskus dowiedzie, że nie mają tam kontrahentów, nie działa tam zarząd, a faktyczna działalność jest prowadzona w Polsce, upomina się o swoje. W razie podejrzenia, że ma się do czynienia z próbą oszustwa, warto powiadomić CERT Polska, lub zgłosić przypadek samemu influencerowi. Cyberprzestępcy wykorzystują różnorodne metody, takie jak zachęcanie do pobrania aplikacji, które pozornie są bezpłatne, lecz prowadzą do kosztownych subskrypcji.
Dlaczego e-book, a nie zwykły los? Chodzi o VAT
Wydaje się, że Buddę zainspirował Zbigniew wyplacalne kasyna online Stonoga, który zorganizował pierwsze loterie na YouTube. Też można było w nich wygrać samochody, w tym luksusowe limuzyny marki Audi, BMW i Mercedes. Stonogą zainteresowała się prokuratura, a pierwszą loterią Buddy skarbówka, ale go nie wystraszyła. Android.com.pl to najpopularniejszy w Polsce niezależny portal o nowych technologiach. Odwiedza nas 3,5 miliona czytelników miesięcznie, a 400 tysięcy osób śledzi nasze media społecznościowe.
Budda „gwarantuje zysk 1 mln złotych”. Tym razem to nie loteria, a pieniądze można tylko stracić
Aby uniknąć takich zagrożeń, zaleca się stosowanie ogólnej zasady ostrożności w internecie – jeśli promocja wydaje się zbyt dobra, by mogła być prawdziwa, to prawdopodobnie prawdziwa nie jest. Zawsze warto zweryfikować autentyczność tego typu postów i nie udostępniać swoich danych osobowych. W innym naszym tekście radzimy też, co zrobić, kiedy kliknąłeś podejrzany link. Co prawda na pierwszy rzut oka nie można stwierdzić, jakie szybkie wypłaty w kasynach online informacje chcą wyłudzić oszuści. Kiedy użytkownik zostawi pod postem komentarz z miesiącem urodzenia, otrzymuje odpowiedź, że aby wziąć udział w losowaniu, musi udostępnić post m.in.
Futurolożka o sztucznej inteligencji: powstaje nowy gatunek, przełomowe zmiany dopiero przed nami
Zachowajmy zdrowy rozsądek i dbajmy o prywatność naszych danych w sieci. Instalowanie antywirusów czy korzystanie z VPN-ów w tym pomaga, ale to od nas zależy, czy zdecydujemy się kliknąć link i wpłacić komuś pieniądze. To oszustwo z pewnością nie będzie jedynym, które wykorzysta wizerunek Buddy. To oczywiście niemal idealny przykład fałszywej inwestycji, która ma na celu zachęcić ludzi do wpłacania pieniędzy na konta oszustów. Budda nie miał z tym nic wspólnego, a już samo oglądanie wideo oraz uważne wsłuchanie się w głos powinno sprawić, że zapali nam się lampka ostrzegawcza. Teraz influencer zorganizował nowy konkurs, co wiąże się z kolejnymi próbami wyłudzeń.
- Rzeczniczka prasowa szefa Krajowej Administracji Skarbowej mł.
- Do rozdania w ramach konkursu "2 milion gold event" są dwie sztaby ze złotego kruszcu.
- Wielokrotnie przypominamy o tym, aby nie klikać w żadne podejrzane linki i nie podawać danych osobowych, ponieważ możemy paść ofiarą phishingu.
- Użytkownik za sprawą specjalnych wtyczek do programu w kilka minut może stworzyć piosenkę śpiewaną głosem topowych gwiazd.
- Jest wykorzystywana do zamieszczania postów reklamujących aplikację typu kasyno.
Zamierzamy to zrobić w jak najkrótszym czasie, aby uniknąć ewentualnej konfiskaty środków! Aby „odebrać” obiecaną nagrodę, użytkownicy mogą być proszeni o podanie danych osobowych, takich jak imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, a czasem nawet dane do logowania w serwisach internetowych czy numer karty kredytowej. Te informacje mogą zostać następnie wykorzystane do kradzieży tożsamości lub nieautoryzowanych transakcji finansowych. Wizerunek znanego influencera coraz częściej wykorzystywany jest w oszustwach, które mają na celu wyłudzanie pieniędzy od nieświadomych użytkowników. Tym razem Budda „pojawił się” w fałszywym wpisie na Facebooku.
Informacje na jej temat dotarły szeroko poza grono odbiorców Buddy. Niestety inicjatywa przyciągnęła również oszustów, którzy chcą na tym nieuczciwie zarobić. W ramach sponsorowanych wyników wyszukiwania w przeglądarkach zaczęły pojawiać się witryny, które podszywają się pod oficjalną stronę loterii „7 AUT X BUDDA”. Kopie są przygotowane tak dobrze, że nie wzbudzają podejrzeń wśród użytkowników.
Następnie gwarantowany jest natychmiastowy zysk, a my jesteśmy proszeni o podanie danych. Jeśli tak, z pewnością przyda ci się nasz poradnik krok po kroku dotyczący tego, jak odzyskać dni na Snapie. Oszustwo z wizerunkiem Buddy, które niedawno pojawiło się na Facebooku, to klasyczny przykład scamu. Głównym celem tego typu postów jest przyciągnięcie uwagi i wywołanie reakcji użytkowników, a następnie skłonienie ich do podjęcia określonych działań, które mogą być szkodliwe.
— W tym przypadku cena uzależniona byłaby wprost nie od samego produktu, a od ilości przypisanych do niego losów — mówi Dominika Kasińska z kancelarii Tomczykowski Tomczykowska. Jednak pojawiają się wątpliwości co do tego modelu działalności. I zauważa, że dodatkowo w internecie mamy transmisje online, podczas których losy są widowiskowo drukowane na żywo, a całe wydarzenie prowadzone jest w sposób, który ma zachęcać ludzi do kupowania e-booków. Kamil "Budda" Labudda, znany polski influencer odpalił kolejny konkurs z nagrodami, który niestety przyciągnął też oszustów.
Pytanie, czy prokuratura udowodni, że to nie była loteria promocyjna. Zdaniem prawników, to może być trudne wyzwanie, bo jednak ktoś zgodę na loterię wydał. Dla wielu, zwłaszcza młodych osób, był znanym youtuberem, inni o jego istnieniu dowiedzieli się dopiero w poniedziałek 14 października. Tego dnia CBŚP zatrzymało Buddę, czyli Kamila L., oraz dziewięć innych osób. Wszyscy usłyszeli zarzuty wyłudzenia VAT, organizowania nielegalnych gier hazardowych i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.
